1/11/1943
rozstrzelenie Alojzego Polaka

5/11/1966
Oddanie nowego budynku szkoły

6/11/1943
Pacyfikacja Słodyczek

15/11/1951
zmarł ks Michał Czerwiński

17/11/1885
Szkoła w N.Bystrem została szkołą etatową

27/11/1959
Pierwszy telewizor dla mieszkańców N.Bystrego

28/11/1887
Poświęcenie nowej szkoły

Zobacz historyczne wydarzenia z Nowego Bystrego

70 rocznica pacyfikacji Słodyczek

01 7 grudnia 1943 roku gestapowcy po raz trzeci zjawiają się w Nowem Bystrem. Tak jak poprzednio 6 listopada 1943 roku udają się wczas rano na Słodyczki, gdzie aresztują osiem osób i gromadzą ich w domu rodzeństwa Agnieszki, Antoniny i Władysława Słodyczków „Fucków”. Tam są przesłuchiwani i oskarżeni o współpracę z partyzantami a następnie wyprowadzeni i rozstrzelani w dwóch grupach.

  1. Stanisław Gąsienica - Matus ur. 1893r.
  2. Andrzej Gąsienica - Matus ur.21.IX.1905r.
  3. Stanisław Gąsienica - Grapny ur. w 1896r.8.
  4. Józef Łowisz – Łatas ur.1870 r.
  5. Ludwika Słodyczka - Baca ur. 1905r.
  6. Antonina Słodyczka - Fucek ur.26,IX.1892r.
  7. Agnieszka Słodyczka - Fucek ur.11.III.1897r.
  8. Władysław Słodyczka - Fucek ur. 1914 lat 29

Podobnie jak przy poprzednich egzekucjach, rozstrzelani mają być natychmiast pochowani bez trumien i ceremonii pogrzebowych.

Następna niemiecka pacyfikacja w Nowem Bystrem, zwiększyła liczbę ofiar do siedemnastu.

Tragiczne następstwa tych dni zostały opisane w Kronice Szkolnej Tom I:

W niecałe 2 tygodnie od owego czasu , mianowania nowego kierownika, została cała wieś i szkoła wstrząśnięta do głębi wypadkami jakie rozegrały się na terenie wsi naszej i okolicznych. Niemcy w pełnym rynsztunku bojowym zjawili się pewnego wczesnego ranka, wyciągnęli 5 osób z łóżek i bez jednego słowa rozstrzelali. Pogrzebu ani trumien nie wolno było robić, tylko tak jak padli, pochowano wszystkich we wspólnym dole na cmentarzu.

Jeszcze nie można się było zorientować co kto zawinił, a już w dwa tygodnie powtórzyła się ta sama historia, tylko że tym razem poszło 8 osób na śmierć, przeważnie ludzie starzy i kobiety od dzieci. Został aresztowany jeden z tutejszych gazdów dla języka. Teraz poszła groza już tak wielka, że zdawało się wszystkim, że cała wieś już pójdzie pod kule. Minęły trwożliwe dwa tygodnie. Zdawało się, że może "Gestapo" z Zakopanego zapomniało drogi do N. Bystrego. Tymczasem za 4 tygodnie a nie za dwa znów przyszli, prowadząc owego aresztowanego gazdę na linie uwiązanego za szyję. Teraz już największe żniwo zebrali, bo łącznie wszystkich z N. Bystrego aż 24 osoby. Tak jakoś zeszło aż do Świąt Bożego N. spokojnie. Nikt się we wsi wieczór nigdzie nie ruszał, nikt do nikogo nie zachodził. Aż w Święta Bożego Narodzenia, nowa wiadomość: 4 osoby rozstrzelane w sąsiedniej wiosce w Ratułowie. Znów padł strach na cały czas zimowy. Dopiero z wiosną gdy ludzie zaczęli w polu pracować trochę lżej się zrobiło, bo kto w polu to widział kiedy coś obcego do wsi się zbliża. Ale nowy strach padł. Urząd pracy miał znów brać nowy nabór na prace wiosenne do Niemiec. Tak z dnia na dzień z tygodnia na tydzień spodziewano się nocnej łapanki, część ludzi młodych spała pod gołem niebem noc w noc a część umieszczała się tam po domach, gdzie się czuło, że mało osób do pracy. W szkole jedna klasa zostawiona zawsze otworem dla tych co się chronią. Mniemano bowiem, że do szkoły nie przyjdą na łapankę, bo już wszystko zarejestrowane.`

Rok 1940 Rok 1906 Rok 1941 Rok 1942

Fotografie z książki: "KRWAWY ŚLAD" - NIEZNANI BOHATEROWIE PODHALA